wtorek, grudnia 9

Ostatni sen

Dziś chce się żyć.
Śnił misie, "mój" boski Bartek. Tak pięknie wyglądał... zapytał się jak się czuje. Ujrzałem jego zaczerwienione powieki, od płaczu. Żałował, że jest z tam swoim, że zrobił błąd. BOŻE to takie piękne. Hmmm... powiedziałem we snie "Kocham Cię" i wszystko się zmieniło. Potem graliśmy razem w siatkówkę... Aniele mój, dlaczego to był tylko sen [?]


Dziś mam urodziny, które chciałbym spędzić właśnie z Bartkiem [!]
Czysta fikcja, nieosiągalne :(

Brak komentarzy:

Powered By Blogger