hehe... Znowu wczoraj...
Od 9 rano ciągle na dworze...
Na targu z psiciółką :) jak ona na zakupy to dlaczego ja tez sobie nie moe kupić. I kupiłem :) [ładna bluza i spodnie] Załatwione sprawy i do Domu. Posiłek. Książka. Sen.Tel. "za 15 min nad zalewem". aspany zgodziłem się. Wiec rura wszystko na maxa :) Zachmurzenie. Spacer, śmiech, rozstanie z kumpelą :) Złapany przez deszcz. Całe szczęscie, że postawiono na zalewie Budke z FastFood'em i zrobiono schronienie dla takich jak ja. Nie ustający wcale deszcz, stres związany z tym, że było wiele przykrych incydentów [w tym śmierc]. Myśl "MOGĘ BYĆ NASTEPNY". Człowiek którego mijałem wcześniej spacerując przydarł pod dach :) Jeszcze wiekszy strach... Czy wsadzi mi nóż w plecy :(
[...]
Naszczęscie wróciłem do domu cały i mokry :)
a dziś festyn z okazji 70-lecia FŁT Kraśnik :) Będę się bawić dobrze ze starą paczką z gimn :)
Pozdro :)
sobota, sierpnia 30
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
hehe, czemu zaraz nóż w plecy? ;p Ty jesteś taki słodki, że nawet kwiatkiem nikt by Ci krzywdy nie odważył się zrobić :)
całuski :* x 10000000000000000000000000000000...
hey, moze napisz jak tam pierwszy dzien w sql? ^^
Prześlij komentarz