Dziś chce się żyć.
Śnił misie, "mój" boski Bartek. Tak pięknie wyglądał... zapytał się jak się czuje. Ujrzałem jego zaczerwienione powieki, od płaczu. Żałował, że jest z tam swoim, że zrobił błąd. BOŻE to takie piękne. Hmmm... powiedziałem we snie "Kocham Cię" i wszystko się zmieniło. Potem graliśmy razem w siatkówkę... Aniele mój, dlaczego to był tylko sen [?]
Dziś mam urodziny, które chciałbym spędzić właśnie z Bartkiem [!]
Czysta fikcja, nieosiągalne :(
wtorek, grudnia 9
piątek, grudnia 5
Ostatnie pożegnanie...
Chciałoby, sie rzec "ŻEGNAJ OKRUTNY ŚWIECIE", ale nie powiem tego...
Chciałbym w tym miejscu podziękować mojemu, najlepszemu chłopakowi ŁUKASZOWI ^^ który okazał się być najlepszym chłopakiem jakiego miałem... Jednak kilometry zrobiły swoje. Jedno słowo do Ciebie Łukaszku :*
Ciesze się, że znalazleś sobie partnera. Przepraszam jednoczesnie, że nie dąłem Nam II szansy. Szczerze myślałem, że uda misie, z kim innym [swego czasu]. Ale to klapa. BYŁEŚ NAJLEPSZY [!]
W tym miejscu chciałem napisać byś o mnie pamiętał. Gdy to przeczytasz, wspomnij sobie pewno miejsce dnia, w dzień Kobiet. Działałeś na mnie tak silnie, że dla Ciebie uciekłem z domu na noc :) było bosko...
Chciałem podziekować, najlepszemu przyjacielowi Sebastianowi, który wspierał mnie do tego momentu. Przepraszam. Znajdzie się ktoś inny...
Pragnę jeszcze wyszydzić jedno zachowanie, które mnie najbardziej zasmuciło i sprawiło, że mnie już tu nie ma...
Na litość... Nie wierzcie człowiekowi, który przekręcił, to co nie powinien w ogole pisac.
Sytuacja która zdarzyła się naprawde. Mój kolejny chłopak [który był jak sie okazało ToTAL nikim] utrzymywał kontakt z "dzieckiem" w którym coś odnajdywał [zakochali się] Pewnego dnia, gdy mój BOY upił się, i nie wiedziałem co się dzieje, dałem opis [oczywiscie prowokacyjny] Jestem w KRAKOWIE W KLUBIE... ten "kolega" powiedział mojemu BOY-owi, że byłem. Na co On zareagował impulsywnie. UWIERZYŁ [!].
Najgorsze jest to, że nie porozmawiał ze mną na ten temat... Cierpie dalej, za każdym razem gdy Go widzę w szkole ;( [cry] nie mogę się pogodzić z tym, że Cię już niema... Bartek, Nadal Cię KOCHAM [!]
Jeśli to przeczytasz, wspominaj o mnie ciepło. KOCHAM
To już wszystko...
Odchodze z usmiechem na ustach. Żegnajcie :**
Chciałbym w tym miejscu podziękować mojemu, najlepszemu chłopakowi ŁUKASZOWI ^^ który okazał się być najlepszym chłopakiem jakiego miałem... Jednak kilometry zrobiły swoje. Jedno słowo do Ciebie Łukaszku :*
Ciesze się, że znalazleś sobie partnera. Przepraszam jednoczesnie, że nie dąłem Nam II szansy. Szczerze myślałem, że uda misie, z kim innym [swego czasu]. Ale to klapa. BYŁEŚ NAJLEPSZY [!]
W tym miejscu chciałem napisać byś o mnie pamiętał. Gdy to przeczytasz, wspomnij sobie pewno miejsce dnia, w dzień Kobiet. Działałeś na mnie tak silnie, że dla Ciebie uciekłem z domu na noc :) było bosko...
Chciałem podziekować, najlepszemu przyjacielowi Sebastianowi, który wspierał mnie do tego momentu. Przepraszam. Znajdzie się ktoś inny...
Pragnę jeszcze wyszydzić jedno zachowanie, które mnie najbardziej zasmuciło i sprawiło, że mnie już tu nie ma...
Na litość... Nie wierzcie człowiekowi, który przekręcił, to co nie powinien w ogole pisac.
Sytuacja która zdarzyła się naprawde. Mój kolejny chłopak [który był jak sie okazało ToTAL nikim] utrzymywał kontakt z "dzieckiem" w którym coś odnajdywał [zakochali się] Pewnego dnia, gdy mój BOY upił się, i nie wiedziałem co się dzieje, dałem opis [oczywiscie prowokacyjny] Jestem w KRAKOWIE W KLUBIE... ten "kolega" powiedział mojemu BOY-owi, że byłem. Na co On zareagował impulsywnie. UWIERZYŁ [!].
Najgorsze jest to, że nie porozmawiał ze mną na ten temat... Cierpie dalej, za każdym razem gdy Go widzę w szkole ;( [cry] nie mogę się pogodzić z tym, że Cię już niema... Bartek, Nadal Cię KOCHAM [!]
Jeśli to przeczytasz, wspominaj o mnie ciepło. KOCHAM
To już wszystko...
Odchodze z usmiechem na ustach. Żegnajcie :**
środa, grudnia 3
hej, hej
cześć. po tak długiej przerwie...
Każdego popołudia ten sam schemat. Wsiadam do busa i rozmyslam, co napisać na blogu. Chęć pisania w czasie podróży to błoby to :) no ale.
Rozwaliłem sobie palucha ze 2 dni temu, strasznie boli. Żałuje, Leżąc na łóżku, bojąc sie ze to koniec, ze odejde z tego świata. mogłem odejść byłoby lżej. chęc popelnienia samobójstwa jest tak ogromna ze o my gy. I nie wypisuje głupstw. MAM POPROSTU DOŚĆ oglądania go z kolezankami i kolegami [!] do innej szkoly nie chce isc bo nie ma takiej z taka atmosfera, do lbn mnie nie puszczą...
Kończe, żegnam :*
Każdego popołudia ten sam schemat. Wsiadam do busa i rozmyslam, co napisać na blogu. Chęć pisania w czasie podróży to błoby to :) no ale.
Rozwaliłem sobie palucha ze 2 dni temu, strasznie boli. Żałuje, Leżąc na łóżku, bojąc sie ze to koniec, ze odejde z tego świata. mogłem odejść byłoby lżej. chęc popelnienia samobójstwa jest tak ogromna ze o my gy. I nie wypisuje głupstw. MAM POPROSTU DOŚĆ oglądania go z kolezankami i kolegami [!] do innej szkoly nie chce isc bo nie ma takiej z taka atmosfera, do lbn mnie nie puszczą...
Kończe, żegnam :*
poniedziałek, listopada 10
[...]
Kolejny, dzień jak co dzień... samotny. Początek rozżalania się, na cudownym bloogu :) wiele sie zmieniło, wiele osób pisze [zboczeńców] mam już ich dość. siedze, nieogolony, do sklepu misie nie chce iść. ręce misie trzęsą. Wiele nowonapotkanych, sympatycznych... dokoncze poniej
poniedziałek, listopada 3
dlugo mnie tu nie było :)
teraz herbatniki i smutek.
BOŻE miało przecież wszystko być bardzo dobrze... a tym czasem GÓWNO [!] ;( On ma kogoś a ja sam ;( zostaje tylko trwać w nadzieii, że wszystko zostaniemi wynagrodzone :)
"
Lecz przyjdzie kiedyś ktoś
Kto powie mi, że kocha
Że takiego jakim jestem
Pragnął i chciał
I będzie tylko ze mną
Przez wszystkie dni i noce
Zostaniesz sam
Sam siebie będziesz miał..."
teraz herbatniki i smutek.
BOŻE miało przecież wszystko być bardzo dobrze... a tym czasem GÓWNO [!] ;( On ma kogoś a ja sam ;( zostaje tylko trwać w nadzieii, że wszystko zostaniemi wynagrodzone :)
"
Lecz przyjdzie kiedyś ktoś
Kto powie mi, że kocha
Że takiego jakim jestem
Pragnął i chciał
I będzie tylko ze mną
Przez wszystkie dni i noce
Zostaniesz sam
Sam siebie będziesz miał..."
poniedziałek, października 27
piątek, października 24
samobójstwo
popełniłem samobójstwo, rozstając się [nieświadomie, bo byłem po sporzyciu dużej ilości alkoholu] z Kochanym człowiekiem. co najgorsze, pamietam wszystko, nie mialem jednak klapki ktora by powiedziala "przestań bo zranisz siebie". Life is BRUTAL [!] Qrwa... psuło się i psuło... aż wkoncu musiałem dobsuć całkowicie [!] beznadziejnie sie czuje :( co jeszcze gorsze, nie zapowiada się na to, by się coś zmieniło... TOTAL DNO [!]
hehe...
Zostało tylko pocieszać się smutnymi piosenkami... Zawsze będę o Tobie pamiętać :( KOCHAM [!] :*
hehe...
Zostało tylko pocieszać się smutnymi piosenkami... Zawsze będę o Tobie pamiętać :( KOCHAM [!] :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
